Jak niewłaściwy zwrot zasugerowany przez Google Maps zmienił moje życie

Jak niewłaściwy zwrot zasugerowany przez Google Maps zmienił moje życie

Nie ma wątpliwości, że sugeruje kilka naprawdę szalonych sposobów dotarcia do celu, ale istnieje jedna szansa na milion, że tak się stanie, a ja byłem tym na milion który doświadczył tego z pierwszej ręki.

Byłem w Dehradun, aby wziąć udział w weselu. Wszystko poszło gładko i nadszedł czas, aby wrócić do mojego rodzinnego miasta Chandigarh (najpiękniejszego, najczystszego i najbardziej zielonego miasta Indii). Byłem w rejonie na południe od Dehradun i dla mnie przejście tą samą drogą, którą przyjechałem do Dehradun, było trudne, ponieważ musiałem przejść przez naprawdę szalony ruch miejski. Postanowiłem więc użyć Map Google i sprawdzić, czy jest inny sposób. Pokazał mi sposób, który był o 23 minuty szybszy niż pierwotny. Chciwy ja postanowiłem to wziąć.
Byłem na autostradzie i nagle zobaczyłem skręt w prawo w aplikacji. Skręciłem w tę stronę, wierząc, że Google nie może się pomylić. Pierwszy kilometr był w porządku, ale potem droga stała się węższa i wyboista i wjechałem do wioski. Droga była tak zła, że ​​przez chwilę myślałam o powrocie, ale pokonałam już około 4 km od tego skrętu w prawo. Postanowiłem więc iść dalej w nadziei, że wkrótce połączę się z autostradą. Wkrótce nie było drogi. To wszystko skały i zakurzone drogi wykonane naturalnie przez zwierzęta. Przemierzałem wioski po wioskach (w sumie około 50+) na drodze, która nie mogła nawet zmieścić jednego samochodu. Pokazywałem około 70 km z prędkością nie większą niż 20 km na godzinę na „tak zwanych” drogach. I zgadnijcie, gdzie były odcinki, w których znajdowali się przerywacze prędkości. Jak zrobić ograniczniki prędkości na drogach, które już są ogranicznikami prędkości. Były odcinki ponad 10 km, w których nie było sieci, a ja brakowało benzyny.

Moje opony samochodowe są tak stare i cienkie, że można je łatwo przejrzeć (przesada powinna być zakazana na LinkedIn: p). Były chwile, kiedy myślałem, że samochód się podda i zacząłem z nim rozmawiać: „Comm’on kochanie, możesz to zrobić. Byłeś moim najlepszym przyjacielem przez ostatnie 5 lat i wiem, że się nie poddasz” . Mapy Google nazywają nawet koryto rzeki, drogę. Byłem bardzo głodny, pociłem się (wyłączyłem klimatyzację, aby zachować kurczące się paliwo), byłem bardzo niespokojny i z każdym mijającym kilometrem zacząłem nienawidzić Google Maps nie dlatego, że kierował mnie na złą ścieżkę, ale ponieważ wzywał koryta rzek i naturalnie tworzyły ścieżki, drogi i zabierały mnie głębiej do nikąd.

Po 70 długich kilometrach w końcu zobaczyłem piękną i gładką dwupasmową drogę krajową. Zacząłem szanować dwupasmową autostradę i nie chciałem już dróg ekspresowych i przelotowych. Jak tylko się do tego zabrałem, byłem tak emocjonalny, że byłem bliski płaczu. Zobaczyłem obok siebie pompę benzynową i dhaba (indyjska wersja niezbyt ładnej restauracji). Napełniłem zbiornik, ale nic nie zjadłem, bo nie byłem już głodny. Moje ciało było przytłoczone jakimś środkiem chemicznym. Nie umiem wytłumaczyć tego uczucia. Byłem pełen wdzięczności. Wszystko wydawało się piękne. Czułem się jak Tom Hanks z filmu Cast Away. Scena, w której wraca do cywilizacji i wchodzi do pokoju, w którym jest jedzenie i zapalniczka. Zapala zapalniczkę i uśmiecha się, jak łatwo rozpalić ogień. Dla mnie zapalniczka była autostradą krajową. Jak łatwo mi było przejechać ponad 100 km na godzinę bez obawy o nierówność lub przekroczenie prędkości przez ogranicznik prędkości.

Oto, czego nauczyłem się z mojej próby:

Nadzieja jest najpotężniejszą emocją ze wszystkich: niedługo znajdę drogę krajową. Wkrótce połączę się z siecią komórkową. Opony to zrobią. Paliwo się nie skończy. Wszystko to działo się jednocześnie w mojej głowie i to nadzieja sprawiła, że ​​przejechałem ponad 3,5 godziny i 70 km. Wiem, że firmy nie mają nadziei, ale kiedy coś pójdzie nie tak, mam nadzieję, że sytuacja się poprawi i zmusisz się, aby ta nadzieja stała się rzeczywistością, która cię wzmocni, nawet jeśli nie będziesz w stanie tego zrobić.

Kiedy idziesz przez piekło, kontynuuj: Dla mnie było to: „Kiedy idziesz przez wioski, idź dalej”. Ten cytat z Winstona Churchilla jest arcydziełem. Spójrz na pozytywną stronę przejścia przez piekło. Jestem w domu i piszę to. Zamieszczę go tutaj, a także w innych miejscach. Mogę uzyskać SEO (Search Engine Optimization) i niewiele osób mnie pozna. Widziałem nietknięte piękno Indii, które widziało bardzo niewiele osób. Był to jeden z najbardziej malowniczych 70 km mojego życia. Wszystko to dlatego, że nie wziąłem zawracania i podjąłem decyzję o przejściu próby. Co cię nie zabije, w rzeczywistości czyni cię silniejszym.

W Indiach Mountain Dew ma wiersz „Darr ke aage jeet hai”, co oznacza, że ​​wygrasz, jeśli pokonasz strach. To jedyny powód, dla którego to piję. Nienawidzę smaku: str. To takie potężne stwierdzenie, aw mojej sytuacji było to paliwo, którego potrzebowałem, by przejść przez nieznane. Nie bałem się, ale tak, jeśli nie masz sieci komórkowej w szczerym polu, lepiej się bój. Właściwie zacząłem myśleć o Bear Grills i jego technikach przetrwania. Wiesz … incase. Jak słusznie powiedział Grant Cardone: „Odpowiedz działaniem na strach”. Właśnie to zrobiłem.

Uwierz w swój samochód: Uwierz w siebie, a jeśli jesteś przedsiębiorcą, uwierz w swój zespół. Paliwo, opony, silnik itp. Samochodu były zespołem, który występował, chociaż początkowo obawiałem się, że nie uda się. Zacząłem w nie wierzyć, kiedy byłem w połowie próby. Myślę, że to samo dotyczy zespołu. Możesz sprawić, że zespół zrobi cuda, jeśli poczuje, jak bardzo w nie wierzysz.

Nie zawiodłem. Właśnie znalazłem 10 000 sposobów, które nie będą działać: cytował to Thomas A. Edison, gdy zapytano go o to, że nie zrobił żarówki. W moim przypadku znam teraz jeden sposób, aby nie przyjeżdżać z Dehradun do Chandigarh, i wiem również, że przy następnym użyciu Google Maps powinienem dwukrotnie sprawdzić osoby postronne. Wyobraź sobie, czy była noc, czy byłam z jednym z moich bliskich. Cieszę się, że nauczyłem się tej lekcji, chociaż była to trudna droga.

Nie możesz zapomnieć o dobrych rzeczach z powodu tylko jednego złego doświadczenia: istnieje setki programów do nawigacji, ale nadal będę korzystać z Map Google, ponieważ nie mogę zapomnieć o czasach, w których zabrałem mnie z kłopotów. Nie mogę zapomnieć o pięknych ścieżkach, które sugerowały mi w przeszłości, prawda? Myślę, że to samo można powiedzieć o członku zespołu w twojej organizacji. Daj mu szansę na wypadek, gdyby podjął niewłaściwą decyzję.

To było wspaniałe doświadczenie i wiele osobistych i biznesowych decyzji, które podejmę, będą oparte na tym doświadczeniu. Wydaje mi się, że jestem silniejszy niż przedtem, zanim zrobiłem ten zły obrót, wszystko dzięki Google.

Różności